Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 maja 2013

Majowy motyl :)

Maj w tym roku zaczął się słonecznie, przynajmniej w mojej okolicy :)) Temperatura może nie powala na kolana, ale świeci słoneczko, ptaszki śpiewają, więc czegoż chcieć więcej :)) Niektórzy pytają mnie, gdzie jedziemy na majówkę? A ja się pytam, czy to jest jakiś obowiązek ? :) Czasami podziwiam ludzi, którzy na własne życzenie stoją godzinami w korkach, tylko po to, żeby dwa dni spędzić poza domem. Ci z południa jadą na północ, a ci z północy na południe :) Prawdziwa wędrówka ludów :)) A teraz będę szczera, gdyby  mąż dostał urlop to pewnie i my spakowalibyśmy torbę i pojechali, gdzie dziurawe drogi nas poniosą :))) Ale niestety pozostaje nam tylko kawa w ogrodzie i spacer po mieście :)
 Na tą okoliczność uszyłam bluzeczkę z dzianiny z motywem wielkiego motyla. Fajnie wygląda noszona razem z wąskimi rurkami, ale mój manekin nie ma nóg, a ja jeszcze nie dorosłam do bycia modelką :)))








Kto pamięta to hasło "Niech się święci 1 maja..."?



Przymusowy pochód pierwszomajowy, strój galowy, kolanówki zamiast rajstop, no i te papierowe chorągiewki :)) Jednak punktem kulminacyjnym  były gałkowane  lody, gdyż tego dnia zaczynał się sezon i otwierali wszystkie budki w mieście:)) To były czasy...


Życzę wszystkim miłego leniuchowania:))




środa, 20 marca 2013

Czy to już wiosna? / Kurczak w szaliku :)

No to zaczęła się nam wiosna! Śniegu jest po pas, więc zamiast Marzanny będziemy topić bałwana. Zrobione dzisiaj  zdjęcia pozostawiam bez komentarza. Żeby chociaż trochę powiało wiosną  uszyłam tego żółtego kurczaka. Jednak taki goły wyglądał na zmarzniętego, więc dostał ciepły polarowy szalik :)


















czwartek, 7 marca 2013

Idzie wiosna... gęsiego.

Pogoda wczoraj była cudna, więc uwierzyłam, a właściwie chciałam uwierzyć, że wiosna jest już na zakręcie. Wygrzebałam z szafy głęboko schowane filiżanki w gąski, które wyjmuję na sezon tzw. ''ogrodowego picia kawy''. Żeby było jeszcze bardziej wiosennie w domu, uszyłam do kompletu dwie szmaciane gąski...

...A dzisiaj rano 2°C i zimny wiatr od sąsiadów ze wschodu! To chyba był falstart.
Ale przecież mogę założyć dwa swetry, czapkę i wypić pierwszą kawę w ogrodzie w tym roku.
Aby do wiosny !