czwartek, 7 marca 2013

Idzie wiosna... gęsiego.

Pogoda wczoraj była cudna, więc uwierzyłam, a właściwie chciałam uwierzyć, że wiosna jest już na zakręcie. Wygrzebałam z szafy głęboko schowane filiżanki w gąski, które wyjmuję na sezon tzw. ''ogrodowego picia kawy''. Żeby było jeszcze bardziej wiosennie w domu, uszyłam do kompletu dwie szmaciane gąski...

...A dzisiaj rano 2°C i zimny wiatr od sąsiadów ze wschodu! To chyba był falstart.
Ale przecież mogę założyć dwa swetry, czapkę i wypić pierwszą kawę w ogrodzie w tym roku.
Aby do wiosny !













2 komentarze:

  1. kawa na świeżym powietrzu przy pierwszych podrygach wiosny - bezcenne :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń