poniedziałek, 11 marca 2013

Żakardowe serca / pasja okupiona kontuzją :)

Przez ostatnie dwa dni nic nowego Wam nie pokazałam, dlatego dzisiaj hurtowo-5 serduszek. Jak mnie wzięło, to nie mogłam się zatrzymać. Czasami mam taką fazę, że gdy usiądę do maszyny to nie mogę się oderwać :) Dzisiaj dowidziałam się od ortopedy jakie są tego efekty: kręgosłup w rozsypce. Ale jak tu wytrzymać bez szycia? Przecież te szmatki, nitki i koronki to cały mój świat.

A teraz o moich serduszkach. Uszyte są z bawełnianego żakardu, ozdobione koronką i satynowymi różyczkami. Mają doszyte sznureczki, więc łatwo można je powiesić. Wszędzie wyglądają pięknie :)


























2 komentarze:

  1. Witam, czy zechciałaby Pani zamieścić informacji na swoim blogu i facebooku o nas? Jeśli tak to z góry dziękujemy a odwdzięczymy się tym samym. klubdobreczasy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię to z miłą chęcią. Pozdrawiam.

      Usuń