Dzisiaj rano, gdy zobaczyłam świecące słońce to dostałam takiego "powera", że poszły w ruch grabie i łopaty :) Zagrabiłam cały ogród i posadziłam pierwsze kwiaty do skrzynki. W końcu powiało wiosną! Co prawda plan na dzisiejszy dzień był inny, ale cóż maszyna do szycia nie zając, nie ucieknie. Nie znaczy to jednak, że nic przez ostatnie dni nie uszyłam. Przygotowałam kilka obrusów z lnu i żakardu oraz nowy fartuszek obszyty bawełnianą koronką. Wszystko to dla klubokawiarnii DOBRE CZASY.
Jeszcze kilka wiosennych fotek na poprawienie humoru - kwiatki z naszego ogrodu :) Życzę wszystkim miłej niedzieli! :)