Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokardka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokardka. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 sierpnia 2013

10 000

Miałam zamiar napisać specjalnego posta, gdy mój licznik przekroczy 10 000 odwiedzin. Z przyczyn technicznych moje plany "dostały w łeb" :( Nie było mnie aż dwa tygodnie, więc trochę, a właściwie bardzo stęskniłam się za Wami :) Podczas mojej nieobecności licznik nadaj kręcił się do przodu i wkrótce stuknie następny tysiąc :) Jest mi niezmiernie miło, że śledzicie moje poczynania i zostawiacie tyle serdecznych słów w komentarzach :) To właśnie Wasze odwiedziny dodają mi skrzydeł i mobilizują do dalszej pracy :)) Wszystkim moim gościom bardzo gorąco dziękuję :)

A teraz kilka fotek, które są dowodem na to, że przez te dwa tygodnie nie "zbijałam bąków" :))

Jednym z moich "dzieł" są trzy takie oto doniczki, które wykonałam bliżej nieokreśloną techniką :) Farba, klej, serduszko i lakier, czyli LIDKA Z PĘDZLEM :)) Może to i decoupage, ale w wersji light :)) Doniczki zrobiłam jako upominek dla DOBRYCH CZASÓW.







Uszyłam też dla koleżanki sukienkę w super turkusowym kolorze :) Mój manekin jest ciut, ciut szczuplejszy niż nowa właścicielka, dlatego pod paskiem robią się zakładki :) Pasek nie jest jednak umocowany na stałe, więc do gładkiej sukienki, można założyć coś fajnego na szyję :)









A oto foto-historia mojego rabarbaru. Zdjęcia są zrobione w przeciągu trzech miesięcy,

w maju:




w czerwcu:



w lipcu:





Jeszcze raz Wszystkim dziękuję za odwiedziny i proszę o następne komentarze:))

sobota, 25 maja 2013

Kolorowe kosmetyczki / Konwalie!! :)

Mam wrażenie, że przez ostatnich kilka dni wszystko  idzie mi pod górkę. Ja, osoba z natury bardzo pozytywnie nastawiona do życia, mam ochotę usiąść i wrzeszczeć!  Myślę, że to  jednak chwilowy spadek formy i już niedługo wróci mi dobry nastrój :) Dla poprawienia sobie  humoru uszyłam wczoraj  dwie kosmetyczki :) Celowo wybrałam materiały w  takich  wściekłych kolorach, bo te szare, bure i czarne jeszcze bardziej mnie przytłaczają :) Czerwona i seledynowa tkanina to gruba, dosyć sztywna bawełna, a  podszewka to kolorowe płótno :) Kosmetyczki można łatwo powiesić np w łazience, gdyż każda ma wszytą zawieszkę z drewnianym kółeczkiem :))






 Muszę pochwalić się jeszcze moimi konwaliami, na które w tym roku wyjątkowy urodzaj :))
Jak na nie patrzę od razu mi lepiej :))







poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Serduszka małe trzy :))

Dzisiaj będzie krótko i na temat. Trochę serduszkowo, trochę różyczkowo :)) No może jeszcze trochę wiosennie :) Serduszkowo, bo uszyłam dzisiaj trzy lniane zawieszki w kształcie serca. Różyczkowo, bo aplikację zrobiłam z mojego ulubionego materiału w róże :) A wiosennie? O tym za chwilę.

Oto moje szyjątka:










I jeszcze mała poduszka na szpilki:)




A czemu wiosennie? Bo potrafię godzinami deptać po ogrodzie, obserwując jak moje roślinki budzą się do życia :)) Jeszcze tylko kilka fotek i biorę się za konkretną robotę :))










środa, 17 kwietnia 2013

Barchanom mówimy nie! :)

No, w końcu mamy pogodę jak na tę porę roku przystało. Trochę słońca, trochę deszczu, ale przynajmniej temperatura przyzwoita. Zimowe kurtki, szale i czapki wepchnęłam tak głęboko do szafy, żeby skubane przypadkiem nie wylazły :) Niech mi spróbuje tylko jakiś kozak wyjść na światło dzienne, to obiecuję, że drzwi do szafy zabiję deskami :) Niech czekają na swoją kolej, najlepiej do grudnia.
No cóż, tak jak w ciągu dnia tak i w nocy zrobiło się o wiele cieplej. A więc drogie panie proponuję, żeby flanelowe koszulki i barchanowe piżamki zamienić na coś bardziej zwiewnego :)) Oto moja propozycja:







Koszulka uszyta jest z dwóch warstw; satyny i szyfonu. Górna część wykonana jest z cieniutkiej haftowanej siateczki nałożonej na satynie. Wisienką na torcie jest kokardka pod biustem, która uwieńczyła moje dzieło :) Mój mąż stwierdził, że jedna warstwa byłaby wystarczająca, najlepiej ta wierzchnia :)), ale niestety idzie dzisiaj na noc do pracy. Co za pech!






Jeszcze dowcip na DOBRANOC :)

 

poniedziałek, 11 marca 2013

Żakardowe serca / pasja okupiona kontuzją :)

Przez ostatnie dwa dni nic nowego Wam nie pokazałam, dlatego dzisiaj hurtowo-5 serduszek. Jak mnie wzięło, to nie mogłam się zatrzymać. Czasami mam taką fazę, że gdy usiądę do maszyny to nie mogę się oderwać :) Dzisiaj dowidziałam się od ortopedy jakie są tego efekty: kręgosłup w rozsypce. Ale jak tu wytrzymać bez szycia? Przecież te szmatki, nitki i koronki to cały mój świat.

A teraz o moich serduszkach. Uszyte są z bawełnianego żakardu, ozdobione koronką i satynowymi różyczkami. Mają doszyte sznureczki, więc łatwo można je powiesić. Wszędzie wyglądają pięknie :)