czwartek, 7 marca 2013

Idzie wiosna... gęsiego.

Pogoda wczoraj była cudna, więc uwierzyłam, a właściwie chciałam uwierzyć, że wiosna jest już na zakręcie. Wygrzebałam z szafy głęboko schowane filiżanki w gąski, które wyjmuję na sezon tzw. ''ogrodowego picia kawy''. Żeby było jeszcze bardziej wiosennie w domu, uszyłam do kompletu dwie szmaciane gąski...

...A dzisiaj rano 2°C i zimny wiatr od sąsiadów ze wschodu! To chyba był falstart.
Ale przecież mogę założyć dwa swetry, czapkę i wypić pierwszą kawę w ogrodzie w tym roku.
Aby do wiosny !













środa, 6 marca 2013

Notes z babeczką

Zgodnie z obietnicą - dziś zdjęcia kolejnego notesu/pamiętnika, tym razem bez serduszka. Za to ze słodką babeczką (z posypką! :)) 

Materiały podobne jak w poprzednim poście, ale zamiast guzików są drewniane koraliki.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć.








poniedziałek, 4 marca 2013

Pamiętnik z serduszkiem

Znajomy zapytał mnie, czy mam jakiś pomysł na ręcznie robiony prezent,który mógłby dać dziewczynie na Walentynki. Przypomniało mi się, że kiedyś, gdzieś widziałam bardzo fajną księgę z okładką wykonaną z tkaniny. Bardzo mi się to wtedy spodobało i wydało dobrą inspiracją na romantyczny prezent na Walentynki. 

Uszyłam specjalną okładkę dopasowaną do grubego zeszytu formatu C5. Użyłam beżowego lnu (100%), a aplikację wykonałam z bawełny. W środku wszyłam ocieplinę - dzięki temu okładka jest miękka i zwykły zeszyt, z twardą okładka stał się pamiętnikiem pierwsza klasa! :) 

Co prawda, tamten zeszyt nie doczekał się swojej sesji zdjęciowej, zrobiłam podobny - też z serduszkiem. Dodałam do niego jeszcze ozdobne guziki.

W najbliższych dniach wrzucę zdjęcia jeszcze innych pamiętników.














niedziela, 3 marca 2013

Kosmetyczka z wyhaftowanym pantofelkiem


Czasami żałuję, że moich dotychczasowych prac nie uwieczniałam na zdjęciach. Teraz cieszą 
oczy innych (mam taką nadzieję), a ja niektórych projektów nawet nie pamiętam. 

Na zdjęciach przedstawiam wykonaną przeze mnie kosmetyczkę/kopertówkę. Na wyprawie do lumpeksu znalazłam lniany woreczek (nówka!) z wyhaftowanym, bardzo ciekawym pantofelkiem. Zainspirowało mnie to do uszycia bardzo dziewczęcej kosmetyczki - na podszewkę wybrałam pasujący, czarny materiał w drobne, czerwone groszki (bawełna z domieszką wiskozy). Pomiędzy len a podszewką wszyłam warstwę ociepliny, co dało efekt miękkości i dzięki temu kosmetyczka jest przyjemna w dotyku. Zapinana jest na zatrzask, ozdobiony małą kokardką z czarnej tasiemki. 

Co o tym myślicie? 





Witam!


Mam na imię Lidka i mieszkam w Rumi na Kaszubach.

Od wielu lat zajmuję się projektowaniem i szyciem odzieży dla indywidualnych klientów. 
Kilka nietypowych zamówień zainspirowało mnie do tego, by oprócz "wystrzałowych kreacji"
uszyć od czasu do czasu jakiś fajny drobiazg. Zaczęło mi to sprawiać coraz większą przyjemność, więc postanowiłam podzielić się moimi projektami z innymi na tym oto blogu.

Zapraszam do odwiedzin!