wtorek, 2 kwietnia 2013

Święta, święta i po świętach... / Okładka z herbatą :)

Święta się skończyły, koniec leniuchowania :) Żeby mazurki, serniki i żurki nie odłożyły mi się na boczkach, postanowiłam dzisiaj trochę się poruszać. Topniejący śnieg zaczynał zalewać nam podwórko, więc trzeba było się go pozbyć. Namachałam się tą łopatą niemiłosiernie, ale za to jaki efekt ;) Niestety mieszkam w takim miejscu, że wiosną i jesienią obowiązkowym obuwiem są kalosze :)) 




Dzisiejsze odśnieżanie dało mi trochę w kość, ale gdy usiadłam przy maszynie od razu poczułam przypływ energii. Uszyłam kolejną okładkę na pamiętnik lub notes, jak kto woli :) Całość wykonana jest z lnu, jedynie aplikacja częściowo z bawełny. Jak Wam się podoba? Zapraszam na herbatkę :))







5 komentarzy:

  1. U mnie tez bez kaloszy jak bez ręki. Okładka super, skąd czerpiesz pomysły? pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysłów mam dużo, wystarczy, że rozejrzę się dookoła :))
    Tylko czasami brakuje mi czasu na ich realizację.
    Bardzo dziękuję za komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. witaj,a nie było Ci zimno w tych kaloszkach....pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zafascynowałaś mnie tą okładką, a dokładniej tą fruwającą na wolności, przy uroczej aplikacji, niteczką z napisem TEA

    OdpowiedzUsuń
  5. Raju, w życiu nie będę tak cudnie szyć, brak mi cierpliwośći ;)
    Świetny notes :)

    OdpowiedzUsuń