Dzisiaj chcę Wam pokazać moją nową torebkę. Uszyta jest z grubej bawełny o żakardowym wzorze. Rączki i wypustki są wykonane ze skóry. Całość jest wyszyta jedwabną podszewką. Manekin ubrany jest w sukienkę mojego autorstwa. Akcentem dekoracyjnym tej sukienki są duże czarne guziki nawiązujące do stębnówek.
Witam! Mam na imię Lidka i mieszkam w Rumi na Kaszubach. Od wielu lat zajmuję się projektowaniem i szyciem odzieży dla indywidualnych klientów. Kilka nietypowych zamówień zainspirowało mnie do tego, by oprócz "wystrzałowych kreacji" uszyć od czasu do czasu jakiś fajny drobiazg. Zaczęło mi to sprawiać coraz większą przyjemność, więc postanowiłam podzielić się moimi projektami z innymi na tym oto blogu. Zapraszam do odwiedzin!
czwartek, 28 marca 2013
Świąteczne porządki / Torebka + sukienka
Przygotowania do świąt tak mnie pochłonęły, że przez ostatnich kilka dni nic nie pisałam. Największym wyzwaniem było dla mnie mycie okien. Robiłam to jednak z nadzieją, że przez czyste szyby może ujrzę wiosnę! Ale nic z tego, jeszcze nie tym razem :)
piątek, 22 marca 2013
Dobre czasy...
Niedługo w Wejherowie zostanie otwarty lokal KLUB DOBRE CZASY. W fajnym klimacie będzie można spróbować swojskich smakołyków, napić się dobrej kawy, zjeść domowe ciasto i degustować regionalne piwa. Ale to nie wszystko. Kolejnym pomysłem jest sprzedaż upominków na różne okazje. Wiele z nich będzie mojego autorstwa :) Dzieje tego miejsca można śledzić na tym blogu. Zapraszam!
P.S. Dzisiaj uszyłam fartuszki, w których właścicielka będzie witać gości :)
P.S. Dzisiaj uszyłam fartuszki, w których właścicielka będzie witać gości :)
środa, 20 marca 2013
Czy to już wiosna? / Kurczak w szaliku :)
No to zaczęła się nam wiosna! Śniegu jest po pas, więc zamiast Marzanny będziemy topić bałwana. Zrobione dzisiaj zdjęcia pozostawiam bez komentarza. Żeby chociaż trochę powiało wiosną uszyłam tego żółtego kurczaka. Jednak taki goły wyglądał na zmarzniętego, więc dostał ciepły polarowy szalik :)
niedziela, 17 marca 2013
Królicza para - Boguś i Stasia :)
Mam wrażenie, że w tym tygodniu w moim kalendarzu nie było weekendu. Zanim się zaczął to już się skończył. Miałam takie ambitne plany na te dni, że gdyby ktoś nie wyrwał mi trzech kartek z kalendarza, to pewnie udałoby mi się je zrealizować. Na liście zadań były zakupy, porządki, gotowanie i pieczenie. I co? I nic :) Za to udało mi się spotkać z rodzinką, impreza była super! Na zakupy pojechał syn, a ja w tym czasie usiadłam do maszyny i skończyłam szyć króliki, które od tygodnia czekały na swoją kolej. Ta para to Stasia i Boguś. Jak wam się podobają? Podobno króliki szybko się rozmnażają, więc pewnie uszyję ich więcej :))
czwartek, 14 marca 2013
Porządki / okładka sztruksowa :)
Dzisiaj zabrałam się za porządkowanie moich materiałów. Za każdym razem, gdy jestem w pobliżu sklepu z tkaninami nie mogę przejść obok obojętnie. Muszę wejść do środka i kupić chociaż kawałeczek. Bywam tam często, więc trochę się tego nazbierało. Układając dzisiaj te cuda wpadł mi w ręce kawałek sztruksu, akurat tyle na nową okładkę. Zamiast skończyć sprzątanie stworzyłam nowy pamiętnik. A porządki? Co tam, jak mawia mój syn - "co masz zrobić dziś zrób pojutrze, będziesz miał dwa dni wolnego" :)
poniedziałek, 11 marca 2013
Żakardowe serca / pasja okupiona kontuzją :)
Przez ostatnie dwa dni nic nowego Wam nie pokazałam, dlatego dzisiaj hurtowo-5 serduszek. Jak mnie wzięło, to nie mogłam się zatrzymać. Czasami mam taką fazę, że gdy usiądę do maszyny to nie mogę się oderwać :) Dzisiaj dowidziałam się od ortopedy jakie są tego efekty: kręgosłup w rozsypce. Ale jak tu wytrzymać bez szycia? Przecież te szmatki, nitki i koronki to cały mój świat.
piątek, 8 marca 2013
Kosmetyczka z serduszkiem i zawieszką
Dziś chcę Wam pokazać kosmetyczkę którą uszyłam w nastroju jeszcze walentynkowym.
Do jej uszycia użyłam lnu, podszewkę zrobiłam z bawełny w kolorze kremowym, pikowanej na ocieplinie. Aplikacja, to serduszko z czerwonego lnu i bawełnianej koronki. Dodatkowo doszyłam zawieszkę z drewnianym kółeczkiem. Kosmetyczka zapinana jest na dwa zatrzaski.
Do jej uszycia użyłam lnu, podszewkę zrobiłam z bawełny w kolorze kremowym, pikowanej na ocieplinie. Aplikacja, to serduszko z czerwonego lnu i bawełnianej koronki. Dodatkowo doszyłam zawieszkę z drewnianym kółeczkiem. Kosmetyczka zapinana jest na dwa zatrzaski.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























